Iniekcja Krystaliczna® – Technologia na czasy kryzysu

News

Iniekcja Krystaliczna® – Technologia na czasy kryzysu

INIEKCJA KRYSTALICZNA®

Autorski Park Technologiczny

Technologia osuszania budowli z wilgoci podciąganej kapilarnie z gruntu na skutek braku skutecznie działającej izolacji poziomej przeszła pełny cykl rozwojowy – od pomysłu do przemysłu.

 

Iniekcja Krystaliczna® -technologia na czasy kryzysu

Niedawno obchodzono wewnętrzny jubileusz 25-lecia od pierwszego zastosowania technologii Iniekcji Krystalicznej® w skali technicznej. Z perspektywy minionych lat można określić najbardziej istotne czynniki mające wpływ na odniesiony sukces.

Tym sukcesem jest dwadzieścia tysięcy osuszonych budynków w Polsce, Europie i Ameryce Południowej, a także w Azji i Afryce. Są wśród nich obiekty na terenie Watykanu i Rzymu, które ze względu na rangę zabytkową w sposób szczególny cieszą twórcę technologii. W ramach jubileuszu doliczono się około 1700 km osuszonych murów. Jedynie Wielki Mur Chiński jest porównywalnie dłuższy. Ale na tym nie koniec. Zadziwiające jest, że mimo upływu ćwierćwiecza, zainteresowanie tym tematem inwestorów i firm osuszeniowych nie słabnie.

W 2013 r. Wojciech Nawrot – twórca technologia Iniekcji Krystalicznej® – udzielił wykonawcom kolejnych trzynastu licencji, a ich ogólna liczba przekroczyła niedawno wartość 304
(informacja z sierpnia 2013 r.). Liczba licencji w danym roku kalendarzowym była
tym większa, im większy kryzys dotykał gospodarkę. Wojciech Nawrot ma na to  swoje uzasadnienie, które zawiera się głównie w sferze wiarygodności rozwiązania technicznego oraz wiarygodności samego autora. Tak sformułowany pogląd pozwolił na szybki rozwój technologii Iniekcji Krystalicznej®. Jest to ważne spostrzeżenie, bowiem znane jest powszechne uskarżanie się na brak skuteczności działalności wynalazczej, rzadko kiedy wdrażanej w skali technicznej. Za taki stan nagminnie wini się warunki zewnętrzne. Jest w tym tylko trochę prawdy. W przypadku wynalazku Wojciecha Nawrota wiodącą rolę odegrały czynniki pozamaterialne – pasja, motywacja i niezbędna
„szczypta” charakteru autora, które zastąpiły wiele niedostatków.

Wynalazek, aby było o nim głośno, musi być najpierw zweryfikowany społecznie i technicznie. Jest na to kilka sposobów:
– jego autor powinien prezentować go na wystawach innowacyjnych, opowiadać wśród międzynarodowego gremium, itp. W naszych krajowych warunkach większość dobrze rokujących wynalazków upada na etapie wstępnym i w rezultacie nie może się przebić przez bariery chroniące obecny stan techniki. Zdaniem Wojciecha Nawrota bariery te mają przeważnie posmak personalny wywodzący się z błędnej polityki kadrowej, która od niepamiętnych czasów opiera się głównie na kryterium poparcia, a w znikomej części na kryterium wartości.

„Taki zastały stan powoduje, że lubi się wynalazki, a wynalazców nie” – wspomina twórca Iniekcji Krystalicznej®. Tezę tę potwierdzają kariery zbyt licznej populacji polskich wynalazców nagrodzonych na prestiżowych salonach wynalazczości w świecie, a niedoceniane u nas. W środowiskach technicznych i nie tylko, zajmujących się efektywnością polskiej wynalazczości, często zadaje się pytanie – czy z tej mąki będzie chleb? Wiele robi się w kierunku rozwoju technologii w skali państwa, jak również w organizacjach pozarządowych, ale patrząc na rezultaty nie widać satysfakcjonujących wyników.

Polska w rankingach innowacyjnych zajmuje niskie pozycje i co dziwne zwiększenie środków materialnych na innowacje spowodowało raczej regres niż postęp. Wydaje się, że przyczyna leży głębiej i sięga tego okresu politycznego w naszym kraju, kiedy niszczono szkoły naukowe, a dzisiaj ich po prostu nie ma. Wiele odpowiedzi na brak efektywności obecnej polskiej szkoły wynalazczości można znaleźć, analizując pod tym kątem stan w II Rzeczypospolitej między 1918 i 1939 rokiem. Fascynacja z odzyskanej niepodległości bez reszty pochłonęła kadry naukowo-techniczne.
Rezultatem było to, że ówczesna Polska znalazła się bliżej poziomu światowego w wielu dziedzinach. Takie nazwiska jak Ignacy Mościcki, Wojciech Świętosławski, Jan Czochralski, Eugeniusz Kwiatkowski, Tadeusz Wenda, Tadeusz Sędzimir, Gabriel Narutowicz, Hugo Steinhaus, Kazimierz Banach, Wacław Sierpiński wytyczały kierunki bezgranicznego poświęcenia dla ojczyzny i całego społeczeństwa. Niestety dzisiaj tak nie jest.

„To, że ja jako twórca technologii Iniekcji Krystalicznej® zająłem się zagadnieniem aplikacji teorii Ilyi Prigogine’a, laureata nagrody Nobla z 1977 r., i wykorzystałem je do rozwiązania problemów budownictwa w zakresie izolowania budowli od wilgoci podciąganej kapilarnie z gruntu, zawdzięczam w dużej mierze fascynacji fizyką i chemią teoretyczną. Wpływ na to miało również poznanie wybitnych w skali światowej osób, a mianowicie profesorów: Wiktora Kemulę, Wojciecha Świętosławskiego, Leopolda Infelda, Jerzego Pniewskiego i Mariana Danysza oraz Włodzimierza Kołosa. Spotkania z tymi ludźmi sprawiły, że mnie pierwszemu w świecie udało się uzyskać symulację fizyczną równania Ilyi Prigogine’a. Ona też stała się później początkiem opracowania nowoczesnej technologii. Były również i nie mniej ważne motywacje pozatechniczne, które wymagały charakteru, o którym już wcześniej wspomniano” – mówi Wojciech Nawrot.


Ogromną rolę w zastosowaniu iniekcji krystalicznej® odegrało pierwsze, poza autorem, pozytywne jej wdrożenie w skali technicznej. Dokonał tego pierwszy licencjobiorca – inż. Wojciech Krzemieniecki z Rzeszowa. Wykonane przez niego zdjęcia budynku przed założeniem izolacji poziomej i po zakończeniu procesu obiegły cały świat. Fotografie te były prezentowane na Światowych Wystawach Wynalazczości w Brukseli, Genewie, Pittsburghu, Pekinie, Casablance, Norymberdze i Moskwie, gdzie wynalazek został nagrodzony łącznie siedmioma złotymi medalami z wyróżnieniem i innymi towarzyszącymi nagrodami między innymi Chińskiej i Rosyjskiej Akademii Nauk.
Wyniki osuszenia murów prze
z inż. Wojciecha Krzemienieckiego przedstawiono na poniższych zdjęciach.

Ściana szczytowa budynku w Rzeszowie z widocznymi plamami silnego zawilgocenia bezpośrednio po wykonaniu izolacji poziomej metodą Iniekcji Krystalicznej. Na poziomie terenu widoczne otwory iniekcyjne w murze.

Ściana szczytowa budynku po okresie 3 miesięcy, tj. pażdziernik1987r. Widoczny proces wysychania muru powyżej założonej izolacji poziomej z pasem zawilgocenia na wysokości stropu przyziemia, wysychającym wolniej z uwagi na zawilgocenie również stropu w tej strefie.

Historia opracowania technologii Iniekcji Krystalicznej® to także wspinanie się Wojciecha Nawrota na wyżyny wiarygodności naukowej. Potwierdzeniem tego są liczne publikacje w formie artykułów, monografie poświęcone tematyce osuszania budowli w tym ostatnia publikacja pod tytułem „ The Damp Proofing old Building – Theory and Practice” będąca tłumaczeniem książki „Osuszanie budowli – teoria i praktyka”. „Długi ponad 25-letni okres oczekiwania na uznanie za prace nad technologią Iniekcji Krystalicznej® prowadzone w atmosferze dyskwalifikacji i eliminacji zawodowej oraz personalnej – zakończył się pozytywnie i obecnie może być już tylko lepiej. Dobrze, aby tak było również w przypadku innych wartościowych polskich wynalazków” – podsumowuje twórca technologii.